Witamy na Forum e-Poniatowa.pl !!!

Forum e-Poniatowa.pl to miejsce spotkań mieszkańców Poniatowej i okolic. Znajdziesz tutaj wiele cennych informacji z naszego miasta. Zastanawiałeś się ile jest ulic czy bloków w Poniatowej? Czy wiedziałeś, że pierwszy stadion Stali Poniatowa znajdował się przy skrzyżowaniu ulic Nałęczowskiej i Kraczewickiej? Te i inne informacje znajdziesz właśnie tutaj.
Aby w pełni korzystać z forum zarejestruj się już teraz i dołącz do grona forumowiczów e-Poniatowa.pl !!!

 Ogłoszenie 
W związku z coraz częstszymi zarzutami i oskarżeniami skierowanymi w nasza stronę odnośnie komentarzy
zamieszczanych na forum informujemy, że
nie ponosimy odpowiedzialności za treść wpisów zamieszczanych przez użytkowników forum.
Wszyscy użytkownicy są poinformowani o konsekwencjach związanych z zamieszczaniem łamiących regulamin wpisów.
Informujemy również, że istnieje możliwość zgłaszania administracji forum wpisów naruszających regulamin.

>>ZAPOZNAJ SIĘ Z REGULAMINEM FORUM <<

Poprzedni temat «» Następny temat
Zabytek sie sypie, konserwator rozkłada ręce
Autor Wiadomość
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |7 Lip 2009|, o 08:23   Zabytek sie sypie, konserwator rozkłada ręce

Jacek Szydłowski

Z dworku na Węglinie pozostały ruiny, z planowanej renowacji nic nie wyszło. Mieszkańcy dzielnicy obwiniają konserwatora zabytków o blokowanie inwestycji. Zdaniem urzędników, winny jest właściciel terenu.


Z XIX-wiecznego pałacyku pozostały nędzne resztki. (Fot. Jacek Świerczyński)


Smutna historia
Dworek i park przy al. Kraśnickiej pochodzą z XIX wieku. Trafił w ręce rodziny Węglińskich.
Z nastaniem PRL gospodarzy wywłaszczono. Pałacyk przeznaczono na lokale komunalne. Część parku przeznaczono pod budowę nowego osiedla. Od lat 90. ubiegłego wieku dworek popada w ruinę. Raz został podpalony. Do dzisiaj zachowały się tylko jego resztki.

Spór o to, jak ma wyglądać dworek i pobliski park, ciągnie się od wiosny ubiegłego roku. Ogranicza się do wymiany dokumentów między właścicielem a służbami ochrony zabytków. Do tej pory udało się jedynie postawić płot, który ma chronić park przed amatorami tanich trunków. Z XIX-wiecznego pałacyku pozostały nędzne resztki.

- Nie wiem, za co nasz konserwator bierze pieniądze - mówi Henryka Jarosławska z Węglina. - Przecież nic nie robi, tylko blokuje właściciela. Miało tam powstać duże centrum konferencyjne, ale przez konserwatora nic się nie udaje. Niech cokolwiek tam postawią, byleby się pozbyć tego bałaganu.

Wstępny projekt budowy centrum dotarł do służb ochrony zabytków w kwietniu ubiegłego roku. Przy al. Kraśnickiej miał powstać kompleks budynków konferencyjnych i hotelowych. Do tego basen i spa.

Urzędnicy poprosili o opinię ekspertów z Politechniki Warszawskiej. Okazało się, że projekt zbytnio ingeruje w otoczenie, jest bardzo ogólny i nie wspomina o szczegółach renowacji dworku.

- Właściciel otrzymał od nas szereg zaleceń - mówi Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Pierwotna koncepcja nie odnosiła się do dworu. Oznaczałaby również wycięcie wielu starych drzew. Chodziło nam o zachowanie zabytkowego charakteru całego kompleksu.

Projekt odrzucono. Urzędnicy od ponad roku czekają na nowy. Właściciel pałacyku nie chce rozmawiać z dziennikarzami. Przyznaje jednak, że nie wie, kiedy zabierze się za przebudowę. Jego zdaniem, służby ochrony zabytków stawiają zbyt wiele wymagań.

- Niczego nie blokujemy - dodaje Kopciowski. - Skoro to jest zabytek, to musimy go chronić. Zdaję sobie sprawę, że konieczny jest nie tyle remont kapitalny, co odbudowa znacznych partii dworku - dodaje Kopciowski na uwagę, że za chwilę nie będzie czego ratować.

Konserwator nie zamierza dłużej czekać. W najbliższym czasie urzędnicy skontrolują ruiny pałacyku. Chcą zmusić inwestora do ich zabezpieczenia i rozpoczęcia renowacji.

Źródło: Dziennik Wschodni
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |21 Sie 2009|, o 11:39   

Z dworem na Węglinie jest coraz gorzej


Konserwator skontrolował walący się zabytek przy al. Kraśnickiej. Jego właściciel ma czas do połowy września by przedstawić pomysł odbudowy. Zapewnia, że nie rezygnuje z hotelu

Historia dworu przy al. Kraśnickiej sięga drugiej połowy XIX w. Zbudował go Stanisław Węgliński i wokół swojej siedziby urządził park. Po II wojnie światowej majątek przejęło państwo, a z czasem w dworze urządzono mieszkania komunalne. Kiedy prezydentem miasta był Paweł Bryłowski, lokatorzy zostali wykwaterowani i od tego czasu praktycznie stał pusty i niszczał.

W 2004 r. z myślą o budowie hotelu z salonem SPA kupił go właściciel firmy transportowej z Poniatowej. Do dziś jednak żadnego hotelu w tym miejscu nie udało mu się postawić, a dwór Węglińskich z roku na rok wygląda coraz gorzej. Ruina wita wszystkich wjeżdżających do Lublina od strony Kraśnika. W tym tygodniu pracownicy urzędu ochrony zabytków wybrali się skontrolować jej stan.

- Degradacja dworu cały czas się pogłębia. Wprawdzie korony murów zostały zabezpieczone folią, ale to niewiele daje. dodatkowo niszczą je samosiewy, których jest tam bardzo dużo - mówi Dariusz Kopciowski, zastępca lubelskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Informuje też, że właściciel dostanie niebawem zalecenia dotyczące zabezpieczenia dworu przed dalszym niszczeniem, do których będzie musiał się zastosować pod groźbą kary grzywny.

Konserwator zabytków do połowy września czeka też na nową koncepcję remontu i odbudowy dworu na Węglinie. Do takiego terminu jej przygotowania zobowiązał się obecny podczas kontroli pełnomocnik właściciela.

Właściciel nie chce na razie mówić o szczegółach nowej koncepcji, ale zdradza, że pomysł budowy hotelu z salami konferencyjnymi przy al. Kraśnickiej nadal jest aktualny. Za to, że jeszcze nie udało się go postawić wini konserwatora, który jego zdaniem niesłusznie blokował dotychczasowe pomysły. Ale przyznaje, że SPA raczej już nie będzie.

Konserwator tłumaczy to tym m.in., że najbliższe otoczenie dworu stanowią stare drzewa, którym taka duża inwestycja o jakiej pierwotnie myślał właściciel mogłaby zagrozić. - Z tą opinią zgodził się też ekspert z Politechniki Warszawskiej, którego poprosiliśmy o opinię. To zdanie podziela także Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków - dodaje Kopciowski.

Właściciel nie wyklucza, że właśnie przygotowywana koncepcja to ostatnie jego podejście do odrestaurowania dworu, bo jeśli nadal będą ograniczenia co do komercyjnego wykorzystania dworu, to niewykluczone, że będę musiał sprzedać tę nieruchomość.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |26 Sie 2009|, o 08:36   

Dworek na Węglinie powinien podnieść się z ruiny

Jacek Szydłowski

We wrześniu właściciel dworku ma przygotować plan jego renowacji. To pierwsze ustalenia, po kontroli przeprowadzonej przez konserwatora zabytków. Z budynku zostały ruiny, ale urzędnicy chcą, by został odbudowany.

Obiekt popada w ruinę od początku lat 90. Wówczas część parku przeznaczono pod budowę nowego osiedla. Dworek przez lata był regularnie dewastowany. Raz został podpalony. W tej chwili z zabytku zostały tylko resztki murów.

Miało być pięknie
W parku przy al. Kraśnickiej miało powstać centrum konferencyjne. Do tego hotel, basen i spa. Wiosną ubiegłego roku, właściciel terenu przedstawił swoje plany konserwatorowi zabytków. Zgody nie dostał, bo projekt zbytnio ingerował w otoczenie. Zdaniem urzędników, inwestor koncentrował się na nowych obiektach, a nie wspominał o renowacji zabytku. Projekt został odrzucony, a konserwator od ponad roku czeka na nową wersję.

Z XIX-wiecznego dworku Węglińskich zostały jedynie szczątki murów. Specjaliści zbadali, w jakim stanie się znajdują. Oceniali też kondycję pobliskiego parku.

– Kontrola potwierdziła katastrofalny stan dworku – mówi Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Mury zostały zabezpieczone folią, ale to wiele nie daje.
Co więcej, zabytkowi zagrażają samosiejki, które wrastają w mury, rozsadzając je od środka. Dzikie drzewka mają być usunięte w najbliższych tygodniach. Podobnie, jak drzewa w parku, połamane w czasie ostatnich burz. Oficjalnie właściciel terenu nie rezygnuje z odbudowy zrujnowanego dworku. Nie ma jednak szans, by prace ruszyły w tym roku.

– Ustaliliśmy, że do połowy września trafi do nas plan renowacji zabytku – dodaje Kopciowski. – Budynek jest w tak złym stanie, że w dużej mierze trzeba go postawić od początku. Jest między nami pewna nić porozumienia, więc może wiosną udałoby się rozpocząć prace.

Jeśli właściciel terenu nie wywiąże się ze swoich obietnic, dostanie nakaz odbudowy dworu. Urzędnicy przyznają jednak, że to ostateczność. Tego typu sprawy mogą ciągnąć się latami, a ich wynik nie jest przesądzony.

Dworek jest wpisany do rejestru zabytków. Jeżeli się zawali, właściciel będzie się musiał tłumaczyć przed prokuratorem. Nie ma jednak większych szans, by odpowiedział za zaniedbanie.

– Tego rodzaju postępowania są z reguły umarzane, ze względu na znikomą szkodliwość czynu – dodaje Kopciowski.

Źródło: Dziennik Wschodni
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |27 Lis 2009|, o 14:09   

Nowy pomysł na ruinę w Węglinie
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |6 Gru 2009|, o 18:53   

Proboszcz chce rozebrać zabytek. Minister nie pozwala


Marcin Bielesz


Każdy zna charakterystyczną bryłę kościoła stojącego na rogu al. Kraśnickiej i ul. Roztocze. Mało kto wie, że za nim stoi stary zabytkowy spichlerz. "Samotny relikt z dawnych lat" - pisze o zabytku proboszcz na stronie internetowej parafii.

- Jaki jest stan spichlerza? Niech pan przyjedzie i sam zobaczy - mówi ks. Antoni Socha, proboszcz parafii pw. św. Urszuli Ledóchowskiej na Węglinie. Rzeczywiście, spichlerz wygląda gorzej niż źle. Zbudowany w XIX wieku z kamienia wapiennego, część majątku Węglińskich, dziś ma popękane zawilgocone ściany, przez dziurawy dach cieknie woda, z gzymsu już odpadły fragmenty budulca.

Jeśli ktoś nie ma czasu podjechać na Węglin, by zobaczyć spichlerz na własne oczy może też rzucić okiem na zdjęcia na stronie parafii. W komentarzu proboszcz dopisał: "Ponad stuletni spichlerz zniszczony przez upływ czasu. Uprawnieni rzeczoznawcy mówią, że nastąpiło nieodwracalne rozluźnienie struktury murów i zagraża bezpieczeństwu". Dalej ksiądz relacjonuje, że wbrew rzeczoznawcom "władze konserwatorskie" stwierdziły, że "budynek nie utracił swych wartości artystycznych, historycznych i naukowych a ponadto posiada walory poznawcze i dydaktyczne".

W ostatnich latach był tam magazyn. Dziś budynek stoi zamknięty na głucho, a parafia nie ma pieniędzy na remont spichlerza. W końcu ks. Socha złożył w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniosek o wykreślenie zabytkowej włości parafii z rejestru zabytków. Gdyby minister się zgodził, to spichlerz można by rozebrać, mógłby się nawet zawalić bez prawnych konsekwencji dla nikogo.

- Rozbiórka? Proszę o rozbiórkę pytać w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków. Nie mogę dalej rozmawiać, jestem chory - powiedział "Gazecie" ks. Socha.

O rozbiórce zabytku na szczęście nie ma mowy. - Ministerstwo odrzuciło wniosek księdza proboszcza. Spichlerz nadal jest zabytkiem - informuje Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. Niedawno urząd przeprowadził w spichlerzu kontrolę. Wynika z niej, że XIX-wieczny budynek wymaga generalnego remontu. Natychmiast trzeba zabezpieczyć dziurawy dach.

- Wydaliśmy dla parafii pozwolenie na prace zabezpieczające. Można pokryć blachę papą, bo to da się wykonać najszybciej, a mamy jesień, zbliża się zima i chodzi o to, by deszcz i śnieg nie wpadały do środka - mówi Kopciowski. Konserwator zabytków zobowiązał też proboszcza, by do połowy grudnia przedstawił w urzędzie harmonogram kompleksowego remontu spichlerza.

Pieniądze na remont zabytku parafia może zdobyć z unijnych dotacji, czy z programów Ministerstwa Kultury i Dzedzictwa Narodowego. Pomoc w napisaniu odpowiednich wniosków deklaruje Lubelska Fundacja Odnowy Zabytków.

Od właścicieli majątku nazwę wzięła dzielnica. Po ich włościach pozostały dziś należący do parafii spichlerz i resztki dworu, których właścicielem jest przedsiębiorca z Poniatowej. Kupił zabytek w 2004 r., by zbudować tam hotel i salon spa. Jego plany pozostają niezrealizowane, a dwór, który od lat potrzebuje remontu jest w coraz gorszym stanie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
Fanaberia 
ZaciętyPisarz



Wiek: 30
Dołączyła: 28 Gru 2008
Posty: 162
Wysłany: |8 Gru 2009|, o 09:35   

a ja mam takie pytanko: Dlaczego w tyle artykułach ani razu nie pada imię lub chociażby nazwisko głównego zainteresowanego ?
 
     
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |8 Gru 2009|, o 10:32   

Widocznie mają zakaz albo widocznie im to nie na rękę co jest bardzo dziwne...
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |3 Lis 2011|, o 09:16   

Dworek na Węglinie przestanie straszyć. Zostanie odbudowany

Plan odbudowy dworku na Węglinie powinien być gotowy do końca roku. Jeśli prywatny inwestor bez przeszkód uzyska niezbędne pozwolenia, prace będą mogły zacząć się wiosną.

Jest szansa, by po siedmiu latach starań udało się rozpocząć odbudowę dworku. Jego obecny właściciel doszedł do porozumienia ze służbami ochrony zabytków i przygotowuje projekt renowacji.

– Myślę, że będzie gotowy w ciągu jednego, może dwóch miesięcy – przyznaje architekt Mirosław Rossa, autor projektu. – Z zasadniczymi sprawami już się uporaliśmy. Lewe skrzydło i centralna część dworku odzyskają historyczną formą. Do uzgodnienia pozostało jeszcze trochę szczegółów, m.in. rozwiązania komunikacyjne.

Od 2004 roku dworek przy al. Kraśnickiej jest w rękach prywatnego właściciela, przedsiębiorcy z Poniatowej.

Początkowy plan biznesmena zakładał, że obok dworku stanie hotel ze 150 pokojami. Planowano też budowę basenu, spa i sali konferencyjnej na kilkaset osób. Koncepcja spotkała się z krytyką konserwatora zabytków. W rezultacie inwestor przedstawił nowy plan. Położył w nim większy nacisk na odbudowę dworku.

– Nowa koncepcja została przez nas zaakceptowana i czekamy na projekt budowlany – mówi Halina Landecka, Wojewódzki Konserwator Zabytków. – Liczę, że niebawem do nas wpłynie. Obecnie dworek jest w bardzo złym stanie, ale nie wynika to z działań inwestora. Nabył go, jako zdewastowany i spalony obiekt. Do tej pory udało się już wykonać sporo prac.

Cały teren został ogrodzony, zabezpieczono pozostałości budynku, udało się również uporządkować otaczający je park.

– Eksperci przeprowadzili tam bardzo dokładną inwentaryzację całego drzewostanu – dodaje Rossa. – Powstał program rewitalizacji parku. Wykonano też masę prac, związanych z leczeniem drzew. Nie jest to tak spektakularne, jak roboty budowlane, ale równie ważne i czasochłonne.

Szczegóły nowego projektu nie są jeszcze znane. Jeden z wariantów przedstawionych we wstępnej koncepcji zakładał jednak m.in. adaptację poddasza oraz przebudowę ganku. W renowacji mogą pomoc materiały, zebrane przez krewną dawnych właścicieli dworku. – Mam dokładną dokumentację, łącznie z wyposażeniem każdego z pomieszczeń – mówi Ewa Hulley. – Część z tych materiałów już udostępniłam. Na razie dworek obraca się w ruinę. Jest jednak bardzo ważny dla historii miasta. Mam więc nadzieję, że zobaczę, jak nowy gospodarz przywraca go do dawnej świetności.

Materiały zebrane przez panią Ewę to unikat.

Pokazują nie tylko dawny wygląd dworu i parku, ale również życie jego mieszkańców. Dworek przy al. Kraśnickiej pochodzi z drugiej połowy XIX wieku. W początkach minionego stulecia był przebudowywany. W PRL gospodarzy wywłaszczono. W zabytkowym dworze urządzono mieszkania komunalne. Część parku przeznaczono na budowę osiedla.

Źródło: mmlublin.pl
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
ElCupra 
StaryWyga



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 840
Skąd: Poniatowa
Wysłany: |5 Lis 2011|, o 18:46   

Ciekaw jestem jak ostatecznie będzie wyglądało to miejsce i jakie korzyści będzie miał inwestor, bo plany zagospodarowania znacząco się zmieniły ;)
 
     
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |15 Lut 2012|, o 19:46   

Dworek na Węglinie będzie odbudowany. Prace ruszą wiosną

Wiosną powinna ruszyć odbudowa dworku na Węglinie. Projekt renowacji zaakceptował już konserwator zabytków. Inwestor kończy formalne przygotowania i szykuje się do rozpoczęcia prac.

– Wydaliśmy pozwolenie na odbudowę dworku – mówi Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. – Będzie to wierna rekonstrukcja. Zmieniony zostanie jedynie dach, z dwuspadowego na mansardowy. Z dokumentów przedstawionych przez inwestora wynika, że w odnowionym dworku znajdzie się pensjonat z częścią gastronomiczną.

Od 2004 roku dworek przy al. Kraśnickiej jest w rękach Stanisława Pawłowskiego, przedsiębiorcy z Poniatowej. Zapowiada on, iż prace przy renowacji rozpoczną się za kilka miesięcy.

– Czekałem na to osiem lat – mówi Pawłowski. – Po otrzymaniu zgody konserwatora możemy starać się o pozwolenie na budowę. Jeśli nie będzie z tym żadnych problemów, to wiosną przymierzymy się do rozpoczęcia remontu. Na razie nie jestem w stanie dokładnie powiedzieć, jak zagospodarujemy dworek. Najpierw trzeba ochłonąć po latach ciężkiej pracy.

Z XIX-wiecznego dworku zostały dziś tylko szczątki murów. Odbudowa zabytku to tylko początek prac, jakie czekają inwestora. Do odnowienia pozostał jeszcze park, otaczający dwór.

– Stosowny projekt jest w przygotowaniu – dodaje Kopciowski. – Do tej pory skupialiśmy się bowiem na dworku. Mam nadzieję, że i tym razem dojdziemy do kompromisu z inwestorem.

W przygotowaniu projektu pomoże Ewa Hulley, spadkobierczyni dawnych właścicieli dworu. Dzięki jej wspomnieniom i zebranym materiałom, możliwe będzie odtworzenie historycznego wyglądu parku. Krewna dawnych właścicieli dworu wydała właśnie książkę, w której opisuje historię majątku na Węglinie w czasach okupacji. To pierwsza publikacja, która tak dokładnie opisuje życie dawnych mieszkańców dworu.


Źródło: Dziennik Wschodni
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
Marceli Szpak 
StaryWyga




Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Gru 2008
Posty: 5027
Skąd: PeWuA
Wysłany: |31 Sty 2013|, o 12:32   

Dworek na Węglinie na dobrej drodze do odbudowy

Właściciel dworku na lubelskim Węglinie zgromadził pozwolenia konieczne do rozpoczęcia odbudowy XIX-wiecznego zabytku. Jeśli wszystko pójdzie dobrze prace ruszą w tym roku. Zatwierdzony przez konserwatora projekt zakłada odtworzenie historycznego wyglądu budynku.

Cały artykuł i foto na: http://www.kurierlubelski...aleria-material
_________________
stalowcy.COM | Rozkład busów | Galeria zdjęć | Mapa miasta
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Start Mieszkańcy Praca Ogłoszenia Rozrywka Katalog Firm Galeria Redakcja

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
e-Poniatowa.pl - Serwis Informacyjny Mieszkańców Poniatowej
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 13